Ciastka francuskie z serkiem ricotta, karmelizowanymi morelami i rozmarynem


Ciasto francuskie bezapelacyjnie wygrywa w tym roku właściwie wszystko - w lodówce prawie zawsze leży przynajmniej jeden arkusz gotowy na awaryjne wypieki, a blacha pełna gorących, lekkich ciastek wyjeżdża z piekarnika co najmniej raz w tygodniu. Takie ciastka mają dwie podstawowe zalety: po pierwsze, czas potrzebny do ich całkowitego przygotowania - razem z pieczeniem - nie przekracza 25 minut. Po drugie, samo ciasto jest neturalne i można równocześnie wypiec sobie i obiad, i deser. Warto pamiętać tylko o tym, że im mniej składników, tym większe znaczenie ma jednak ich jakość, a kluczowa jest tutaj sama baza. Od jakiegoś czasu kupujemy tylko ciasto Henglein - najlepiej listkuje, dopieka się w ciągu kilkunastu minut, jest lekkie i kruche. Ale zostało to wypracowane metodą prób i błędów ;)
Nie polecam za to ciasta z czteroliterowego niemieckiego dyskontu. Ile razy nie próbowałam czegoś z nim upiec, po wyjęciu z piekarnika było płaskie jak powierzchnia jeziora Titicaca w bezwietrzny dzień, a w przekroju przypominało eksponat geologiczny z kolekcji Rossa Gellera.


Akurat w przypadku tych ciastek rozmaryn dodałam w formie gałązek ułożonych na owocach, ale zalecałabym poobrywanie igiełek i dorzucenie ich do owoców pod koniec karmelizowania. Dzięki temu cały syrop nabierze równomiernego, delikatnego posmaku ziół, przełamującego słodycz owoców. Warto też wybrać nieco twardsze morele - na pewno nie sprawdzą się tutaj owoce mocno dojrzałe lub wręcz przejrzałe, bo na patelni zamienią się w dżem. Nie jest to z pewnością żadna przeszkoda, ale mi zależało na tym, by owoce zachowały formę plastrów :)





Ciastka francuskie z ricottą, karmelizowanymi morelami i rozmarynem 
2 łyżki miodu
 5 twardych moreli 
Arkusz ciasta francuskiego
Mała gałązka świeżego rozmarynu
3 łyżki cukru kryształu + 5 łyżek wody
ok. 100 g serka ricotta (lub tzw. serka typu włoskiego)

Na patelni podgrzewać cukier i wodę do momentu rozpuszczenia cukru. Następnie dodać miód i podgrzewać do całkowitego połączenia składników, aż masa zacznie delikatnie bąbelkować. W międzyczasie przygotować owoce: morele umyć, pozbawić pestek i pokroić na grubsze plasterki. Owoce wrzucić na patelnię i dusić przez ok. 3 minuty na wolnym ogniu, potem doprowadzić masę do intensywnego wrzenia i na dużym ogniu zredukować syrop aż zgęstnieje (po prostu - woda ma odparować na tyle, żeby syrop nie wylewał się z ciastek). Pod koniec dodać igiełki rozmarynu oderwane z jednej gałązki, wymieszać i podgrzewać jeszcze przez około pół minuty. Odstawić, by nieco ostygły.
Przygotować blaszkę, wykładając ją papierem do pieczenia. Arkusz ciasta rozwinąć, pokroić w dowolne kształty. Na spód wykładać ricottę na wierzch owoce, przykryć drugą częścią ciasta.
Ciastka przełożyć na blaszkę, posmarować wierzch rozkłóconym jajkiem. Wstawić na 15 minut do piekarnika nastawionego na temperaturę 200 stopni.


1 komentarz :

  1. brzoskwinia i rozmaryn - jedno z moich ulubionych polaczen :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.