Kruche maślane ciasteczka


#mamyczas, a przynajmniej w teorii tak być powinno. I - co cieszy - mnóstwo osób poświęca go na zrobienie w kuchni tego, na co brakowało czasu i odwagi.

Ja wyhodowałam wreszcie swój własny zakwas i na cztery wypieczone dotychczas bochenki szczęśliwie tylko jeden okazał się zakalcem (wskutek nieumiejętnego doboru naczynia do wypiekania i kilku innych rzeczy), nieszczęśliwie akurat w przedświąteczny wieczór więc trochę średnio to wypadło. Fakt jest taki: jednak umiem w zakwas, a chleb jest pyszny. Przymierzałam się do tego odkąd czytam blogi kulinarne, a czytam je od czasów, kiedy w blogosferze najważniejszym źródłem kulinarnych przepisów było forum cincin, a o chlebie nikt nie pisał piękniej niż Liska. Forum nie istnieje, ale blog Elizy nadal jest dla mnie najważniejszym źródłem wiedzy o domowym wypiekaniu chleba.

Nie ma też lepszego czasu na chałki wymagające długiego wyrastania, wielokrotnie składane chleby, misternie zdobione ciastka i wałkowane po wielokroć croissanty. Właśnie: ciastka. Zwykle jeśli je robię, to nie poświęcam im więcej uwagi niż wymaga tego ich wycięcie i przerzucenie na blachę, a że wyglądają wtedy jakoś tak smutno i nijako, to nie piekę ich w ogóle zbyt często.


Jak widać nie jestem też jakoś szczególnie utalentowana jeśli chodzi o ich dekorację, a może bardziej chodzi o braki w departamencie cierpliwości ;). W każdym razie nasza masowa izolacja sprzyja wszystkiemu, co przez dłuższy czas zajmuje naszą uwagę i pozwala nam choć na chwilę oderwać się od rzeczywistości. Misterne ciastka zatem, raz.



Kruche maślane ciastka
1 żółtko
100 g zimnego masła
50 g cukru pudru
łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią
120 g pszennej mąki + 2 łyżki mąki ziemniaczanej
Szybko zagnieć wszystkie składniki do uzyskania gładkiej, nieklejącej się kuli ciasta. Zawiń w folię aluminiową i włóż na ok. 30 minut do lodówki.

Rozgrzej piekarnik do 175 stopni. Rozwałkuj ciasto - najlepiej między dwoma arkuszami papieru do pieczenia, bo nie jest zbyt wdzięczne we współpracy :)
Dobrze sprawdza się grubość ok. 0,5 -1 cm - ciastka są kruche, ale się zbyt szybko nie przypalają. Układaj wykrojone ciasteczka na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i wstaw do piekarnika na ok. 10 - 15 minut.

 Lukier:
Gorąca woda + cukier puder

Zwykle zaczynam przygotowanie lukru od wsypania do miseczki dwóch-trzech łyżek cukru pudru i dodania dwóch łyżek gorącej wody. Zależy mi zwykle na gęstym, nielejącym lukrze, więc staram się, by miał konsystencję pasty.
Zawsze kieruję się tym, że wody mogę w każdej chwili dolać, a cukru pudru dosypać - więc konsekwentnie robię lukier na oko ;)









2 komentarze :

Obsługiwane przez usługę Blogger.