Ogród Botaniczny w Krakowie - garść praktycznych informacji i trochę zdjęć


Przez lata Ogród Botaniczny wspinał się po moim osobistym rankingu ulubionych miejsc w Krakowie, a teraz plasuje się chyba w najwyższej trójce. Leży w ścisłym centrum miasta, tuż przy pełnym turystycznego zgiełku Rynku i w bezpośrednim sąsiedztwie jednego z największych węzłów komunikacyjnych w Śródmieściu, a jednak panują w nim cisza i spokój, których trudno szukać w innych dzielnicach. Taka lokalizacja sprawia też, że zwiedzanie Ogrodu można łatwo wcisnąć do napiętego harmonogramu krótkiej wizyty w Krakowie, bo przejście piechotą pod bramę Ogrodu zajmuje z Rynku najwyżej kwadrans. Warto zarezerwować na zwiedzanie co najmniej 1,5 godziny - a i to ilość czasu wystarczająca na dość żwawy spacer.



Największą popularnością cieszą się (zwłaszcza ostatnimi czasy) szklarnie; w krakowskim ogrodzie znajdują się dwie. Pierwsza, Victoria, położona jest w pobliżu wejścia do ogrodu i jest podzielona na pięć mniejszych pomieszczeń. Szklarnia Jubileuszowa jest zlokalizowana w głębi ogrodu. Nie polecam odwiedzania szklarni w szczególnie upalne dni: ze względu na uprawiane w nich gatunki zawsze panują tam podwyższona temperatura i wilgotność, nietrudno zatem przewidzieć co dzieje się, gdy słupek rtęci na zewnątrz zbliża się do 35 stopni. Warto także śledzić stronę Ogrodu, na której zamieszczane są aktualne informacje o dostępności szklarni - w tej chwili (sierpień 2018) niedostępna dla zwiedzających jest palmiarnia w Szklarni Jubileuszowej (a bardzo polecam - to jedno z moich ulubionych miejsc).


Co ważne: szklarnie czynne są krócej niż otwarty jest cały ogród, co warto uwzględnić planując swoje wyjście. Można je zwykle zwiedzać do 18 (ogród jest otwarty do 19), z wyłączeniem piątku. W dni upalne szklarnie są dostępne dla zwiedzających jeszcze krócej - do 16.



W Ogrodzie jest też pawilon ze storczykami (obok ogródka wiejskiego), gdzie znajduje się największa i najstarsza w Polsce kolekcja roślin. Co jakiś czas rośliny są zraszane wodą rozpylaną w postaci mgiełki, więc storczykarnia to dość dobry cel po przejściu pierwszej szklarni ;)

  
Powierzchnia ogrodu to blisko 10 hektarów, nie sposób więc ani zwiedzić wszystkich jego zakątków podczas jednej wizyty, ani się tu znudzić. Wiosną szczególnie polecam wizytę w okresie kwitnienia magnolii - niedaleko wejścia jest jedno z moich ulubionych drzew, piękne i rozłożyste. W Ogrodzie jest też staw (i żarłoczne, dość bezczelne kaczki), fontanna, mnóstwo ławek i kilka altanek, każdy powinien więc znaleźć jakieś miejsce dla siebie. Nie wiem jakim cudem, ale nawet w niedzielne popołudnie Ogród nie przeżywa nadzwyczajnego oblężenia i na alejkach nie jest szczególnie tłoczno.


Za bilet normalny do Ogrodu zapłacimy 9 zł, za ulgowy - 5 złotych. Godne uwagi są też bilety sezonowe - za 90 zł mamy możliwość wejścia do ogrodu dowolną ilość razy, co oznacza, że ta inwestycja opłaca się już po 10 wejściach. Za cenę spokoju i możliwości odpoczęcia od żaru miasta w taki upał chyba byłabym skłonna tę kwotę wysupłać i codziennie tam odpoczywać ;)



Ogród największe wrażenie robi niewątpliwie latem, kiedy wiele roślin nadal kwitnie, a część już owocuje. Oprócz ozdobnych można tu także podziwiać inne rośliny - części ogrodu są poświęcone m.in. roślinom użytkowym, leczniczym czy lilakom.



Jeśli odwiedzacie Kraków latem, warto zajrzeć na stronę Ogrodu na Facebooku (klik) - co jakiś czas udostępniane są informacje o sprzedaży nadwyżek roślin. Zwykle taki kiermasz jest organizowany podczas weekendu, trwa dwa dni - ale zdecydowanie lepiej jest udać się tam rano :-). Mi udało się kupić piękną, odchowaną daturę pink perfection za całe 15 złotych. Sukulenty w tym roku były po 1,50.


A na zdjęciu poniżej widać jak blisko centrum (a zwłaszcza Ronda Mogilskiego) jest ogród. Jak dostać się do Ogrodu Botanicznego w Krakowie? Najłatwiej, jeśli znajdujecie się w okolicach Rynku, przejść piechotą ulicą Kopernika w kierunku Ronda Mogilskiego. Ogród jest po prawej stronie, tuż za ulicą Śniadeckich. Jeśli wolicie zachować siły na sam spacer po Ogrodzie, możecie podjechać na przystanek Lubicz (zatrzymują się na nim tramwaje 4, 10, 14, 20, 52 lub autobusy 424, 124 lub 152) i przejść do Ogrodu ulicą Botaniczną. 


A na zdjęciach widzicie Martę

Brak komentarzy :

Obsługiwane przez usługę Blogger.