Przepis na Światowy Dzień Makaronu - Penne z sosem pomidorowym z dodatkiem pieczonej papryki, podawane z awokado i pieczonym kurczakiem


O ile obchodzenie różnych świąt wzbudza dość duże emocje i jest motywem przewodnim rozległych dyskusji w rozmaitych mediach, w przypadku Dnia Makaronu chyba popełnić błędu się nie da. Od tych najprostszych dań, będących najlepszym papierkiem lakmusowym w restauracjach, aż po te wymagające wieloetapowych przygotowań - każdy może wybrać to, co najbardziej mu odpowiada. Dla mnie wszystkie dania oparte na makaronie mają jeszcze dwie niewątpliwe zalety: po pierwsze, przygotowanie większości z nich nie przekracza właściwie czasu jego gotowania. Po drugie, to posiłek, który jak żaden inny zwabia wszystkich do kuchni i sprawia, że gotowanie nabiera bardziej charakteru wspólnej pogawędki (z makaronem w tle), której rezultatem jest zwykle niebotyczna ilość przepysznego jedzenia.


Dzięki Lubelli i przesyłce z makaronem, która do mnie przywędrowała w ubiegłym tygodniu, miałam szansę wymyślić coś wyjątkowego na ten Dzień. Dlatego dziś przepis prosty, ale zdecydowanie wyjątkowy. Teoretycznie są w nim wszystkie elementy, które tak dobrze znamy z najchętniej powtarzanych przepisów, a w praktyce każdy z tych oczywistych elementów składa się w całkowicie nieoczywistą i zaskakującą całość. A przede wszystkim to syte, rozgrzewające danie – po prostu idealne na nadchodzące długie wieczory i zziębnięte powroty do domu.



Penne z sosem pomidorowym z dodatkiem pieczonej papryki, podawane z awokado i pieczonym kurczakiem

porcja dla dwóch osób

2 średniej wielkości czerwone papryki
Mały, rozgnieciony ząbek czosnku
Oliwa z oliwek, sól, pieprz
200 g makaronu pióra Lubella
400 g pomidorów bez skórki (świeżych lub z puszki)
1 rozgnieciony ząbek czosnku + 1 łyżka oliwy
½ łyżeczki papryki chilli w proszku
Sól, świeżo zmielony pieprz
½ puszki kukurydzy konserwowej
1 filet z kurczaka (słodka papryka, oliwa z oliwek, pieprz i odrobina ostrej papryki do przyprawienia)
½ dojrzałego awokado
Opcjonalnie: kolendra


Przygotowanie całego dania zaczynamy od upieczenia papryki. Warzywa umyć, przekroić na pół, wyciąć gniazda nasienne i usunąć pestki. Pokrojoną paprykę ułożyć na blasze, skropić oliwą z oliwek, równomiernie rozłożyć rozgnieciony czosnek. Posypać delikatnie solą i świeżo zmielonym pieprzem, wstawić do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni i piec przez ok. 25-30 minut, odwracając warzywa w połowie pieczenia na drugą stronę.
Gorące (co najmniej bardzo ciepłe - i jest to bardzo istotne) kawałki papryki wrzucić do foliowego woreczka i pocierając folią o warzywa, usunąć skórkę. Paprykę pokroić w niewielką kostkę i odłożyć na bok.

Filety z kurczaka oczyścić, polać łyżeczką oliwy, posypać wedle uznania solą, pieprzem, słodką papryką i odrobiną papryki ostrej. Zawinąć w folię aluminiową i wstawić do piekarnika rozgrzanego na 180 stopni na ok. 15 minut. Następnie odkryć filety i piec jeszcze przez około 10 minut, aż mięso będzie soczyste i równomiernie przypieczone z wierzchu. Odstawić do ostygnięcia.

Makaron wrzucić na osolony wrzątek i gotować pod przykryciem. W międzyczasie na patelni rozgrzać łyżkę oliwy i wrzucić na nią rozgnieciony ząbek czosnku. Lekko przyrumienić (nie dopuszczając, by się przypalił) i dodać na patelnię pomidory. Zagotować, dusić przez 10 minut, następnie dodać pokrojoną paprykę i odsączoną kukurydzę. Odcedzony makaron wrzucić do sosu, wymieszać. 

Makaron ułożyć w miseczkach, na wierzchu umieścić pokrojone w plastry kurczaka i awokado. Ewentualnie, jeśli lubicie – posypać posiekaną kolendrą :)
  



5 komentarzy :

  1. Z awokado i papryką nigdy nie robiłam. Zawsze dodaje po prostu ser i śmietanę, z którego robie sos, pierś z kurczaka i makaron. Znowu robisz smaka, uwielbiam te zdjęcia potraw, bo aż chce się biec do kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, pieczona papryka robi tutaj całą robotę!
      A taki śmietanowy sos to u mnie też standard, pierwsze koło ratunkowe przy braku czasu :D

      Usuń
  2. Tak smacznego makaronu nie miałam już okazji zjeść od bardzo dawna. Nie byłam pewna co do niego przy przygotowywaniu ale po spróbowaniu byłam bardzo zadowolona! Dzięki za niego, pozdrawiam. )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie się czyta takie komentarze! Cieszę się, że tak Ci posmakował i mam nadzieję, że na stałe wejdzie do Twojego menu :D

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.