Bananowo-czekoladowe pancakes


Przyznaję się bez bicia - pancakes są dla mnie taką lunchowo-obiadową opcją, że niezbyt często jem je tak naprawdę rano. Po prostu - wychodzi ich za dużo (choć może pomogłoby nie sięganie jednak po tego ostatniego, który właśnie dosmaża się na patelni), i tak rano nie mam zwykle czasu, by je przygotować, a tak w ogóle to szanse, że akurat zgromadzę w kuchni wszystkie niezbędne składniki bez wycieczki do sklepu są nikłe. 
Mają one jednak pewną niewątpliwą zaletę: wystarczy je przygotować kilka razy, a później potrzebne składniki odmierza się z pamięci. Podstawowy przepis jest też tylko punktem wyjścia dla setek rozmaitych kombinacji, które można wymyślić w oparciu o własne koncepcje i zawartość kuchennych szafek.
Dzisiaj przychodzę do Was z jednym z moich ostatnich odkryć - oto puszyste, delikatne pancakes o intensywnie kakaowym smaku. Ja do swoich dodałam też ostatnio pokruszonego batonika musli - dla chrupkości ;)

Bananowo-czekoladowe pancakes
propocje dla 4 osób
1 jajko
2 łyżki cukru demerara
1 spory, dojrzały banan
2 łyżki gorzkiego kakao
2 łyżki dowolnego tłuszczu*
1/2 szklanki maślanki naturalnej**
100 g mąki (może być pełnoziarnista)
1 łyżeczka proszku do pieczenia + 1/2 łyżeczki sody

Mąkę przesiej do sporej miski, dodaj cukier, proszek do pieczenia, sodę i przesiane kakao, dobrze wymieszaj. W drugiej misce połącz żółtko (białko ubij osobno na sztywną pianę z odrobiną soli) rozgniecionego banana, maślankę, olej (lub masło). Mokre składniki wlej do suchych i niedbale wymieszaj - im bardziej wytrwale będziesz mieszać składniki, tym bardziej gumowate gotowe pancakes. Gotowe ciasto połącz delikatnie z pianą z białek. Rozgrzej na patelni kilka kropli oleju, wylewaj pancakes i delikatnie nadawaj im łyżką okrągły kształt. Smaż ok. 2-3 minuty z jednej strony, przewróć i smaż jeszcze przez około minutę.
Skąd wiadomo, że pancakes są już gotowe? Ja po wylaniu na patelnię czekam do momentu, gdy na powierzchni zaczną pojawiać się spore bąble. Potem delikatnie próbuję podważyć jednego z nich szpatułką i jeśli mogę go bez problemu przewrócić, to właśnie tak czynię. Potem zwykle zaglądam pod spód i sprawdzam, czy jest dosmażony tak, jak lubię.


8 komentarzy :

  1. Super, myślę, że to idealne śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mi się spodobał ten przepis, w najbliższym czasie na pewno sprawdzę na śniadanie czy deser jak znalazł :) U mnie w domu każdy uwielbia pancakes więc na pewno będą wszystkim smakowały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać, jak wyszły! Dla mnie zdecydowanie bardziej opcja deserowa :D

      Usuń
  3. Wspaniałe placki :-) jak dla mnie śniadanie idealne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... i najlepiej, żeby same wjechały na stół! :D

      Usuń
  4. Moje ulubione, ale rzadko mi wychodzą, bo chyba nie ma do nich ręki. Kiedyś, jak zrobiłam z bananem w środku, to wypłynął mi na patelnie, muszę przepisać tę recepturę i zrobię w sobotę. Oby wyszły, bo mam smaka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się zawsze wydaje, że te z Internetowych zdjęć jakieś takie są bardziej kształtne, puszyste i w ogóle... lepsiejsze niż moje. Wypływające nadzienie znam w wersji Nutellowej, nic fajnego skrobać to potem z patelni ;-)

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.