Prawda czy wyzwanie?
Nie wiem, czy nie jest za wcześnie na taki post.
Wiem, że do dalszego rozwoju jest on niezbędny.
Chciałabym poznać Waszą opinię na temat mojego bloga i wszystkiego, co się z nim Wam kojarzy.
Nie oczekuję tutaj tylko ciepłych słów i słodzenia - ucieszy mnie konstruktywna krytyka, która pomoże rozwinąć mi ten projekt dalej...we właściwym kierunku.
Możecie pisać o tym, co wam leży na sercu - o tym, że wstępy do przepisów są denerwujące, o tym, że odbiegam od tematu, że przesadzam w tą czy tamtą stronę...Możecie napisać o zdjęciach (cały czas się zastanawiam, czy nie są zbyt jasne? Ustawienia mojego monitora niezupełnie mi pomagają), o przepisach, o tym, co chcielibyście tutaj zobaczyć.
Możecie pytać - nie tylko to gotowanie i jedzenie. Jeśli chcielibyście wiedzieć coś więcej o mnie...o ile będę w stanie - na pewno odpowiem ;-)
Jeśli tylko chcecie, możecie dodać komentarze anonimowo. Nie zmienia to faktu, że niezwykle doceniam odwagę podpisania się pod swymi słowy :-)
Pozdrawiam i z góry dziękuję za wszystkie opinie; robię to po to, aby móc rozwijać mojego bloga w najlepszym z możliwych kierunków.
A tymczasem zostawiam was w towarzystwie przemiłych panów z grupy Hurts :-)
A tymczasem zostawiam was w towarzystwie przemiłych panów z grupy Hurts :-)